miasto drzew

Cały czas widzę wasze doniesienia o wycince drzew w Polsce i muszę przyznać, że strasznie to smutne i często o tym myślę. Szczególnie, że mieszkam w mieście z tytułem „Miasto drzew”. Co jakiś czas odbywają się tu akcje dosadzania drzew. Co kawałek można znaleźć jakiś ładny park. Ale największe wrażenie robią drzewa na osiedlach. Teraz jak wszystko jest zielone, mam wrażenie, że mieszkam w parku, czasami ledwo widzę zza drzew nasz budynek.

 

Pamiętam, jak szukaliśmy miejsca do mieszkania i oglądałam wszystko na mapie googlowej. Pierwsze wrażenie przy oglądaniu Germantown było takie, że jest tu tyko kilka budynków i same drzewa. Dopiero przy dużym zbliżeniu okazywało się, że między tymi drzewami są domy i to wcale nie mało. Nie wiem dla czego tutaj nikomu nie przeszkadzają drzewa wzdłuż drogi, ja również uważam, że są piękne.

Małe odejście od tematu, bo musze w końcu napisać o światłach na skrzyżowaniach. Mieli dość niezły pomysł, żeby światła były po drugiej stronie skrzyżowania, więc nawet jak stoję pierwsza, nie muszę się kłaść na kierownicy, żeby zobaczyć czy już mogę ruszyć i wiszą na kablach więc bujają się jak na wszystkich amerykańskich filmach. Trochę luzu, chodź niełatwo było się przyzwyczaić, dość długo szukałam świateł we właściwym miejscu.

 

No dobra wracam do tematu.

Jak na park przystało cały czas mam dookoła dużo zwierząt. Moje ulubione gęsi które są królami podwórka pokazuje co jakiś czas. Jak wykluły się małe gęsiaki, to te starsze zaczęły być bardzo waleczne, więc czasami muszę mocno kluczyć, żeby dojść do domu, bo one przecież nie ustąpią drogi. Mamy też kaczki, czaplę, króliki, wiewiórki i żółwie. Nie uwierzycie, w naszych stawach żyją żółwie. Kilka razy próbowałam zrobić im zdjęcia, ale zazwyczaj uciekają za szybko. No błagam nie śmiejcie się, moje dzieci już mnie wyśmiały jak im to powiedziałam. Zazwyczaj są bardzo blisko wody i dają drapaka do wody.

 

 

Cały czas towarzyszy mi też śpiew ptaków, czasami przelatują dosłownie przed nami i są w niesamowitych kolorach. Żółte, czerwone, niebieskie, prawie jak na Bahamach. 

Lubię to moje prawie zoo w prawie parku. Mam oczywiście świadomość, że nie wszystkie miasta w Stanach tak wyglądają. Moje jest wyjątkiem i to chlubnym, to dobrze, że są takie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *